Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej na stronie wszystkoociasteczkach.pl Zamknij
Dzisiaj jest: 17 stycznia 2018

Poznaliśmy już obsadę ministerialną gabinetu Pani Premier Ewy Kopacz. Nowym ministrem Administracji i Cyfryzacji został Pan Andrzej Halicki. Jak każda zmiana personalna na stanowisku ministra, daje to okazję do podsumowań, a jednocześnie refleksji nad perspektywami na przyszłość.

Krótka kadencja Ministra Administracji i Cyfryzacji Rafała Trzaskowskiego zapisze się w historii, jako czas wytężonej pracy na rzecz rozwoju cyfryzacji. Z początku wątpliwości budził brak doświadczenia branżowego, ale nowy minister w pierwszej kolejności zapoznał się z głównymi tematami oraz wykazał umiejętność szybkiego i konstruktywnego podejmowania nowych dla niego tematów.

Zdecydowaną zasługą ustępującego ministra jest zbudowanie (ze środowiskiem telekomunikacyjnym) platformy dialogu daleko wykraczającej poza zdawkowe ramy okazjonalnych procesów konsultacyjnych. Powołanie Rady ds. Cyfryzacji, w której zasiedli reprezentanci administracji, nauki i biznesu, stworzyło warunki do poszukiwania konsensusu w najtrudniejszych tematach. Duże znaczenie miało osobiste zaangażowanie ministra w najważniejsze kwestie cyfryzacyjne – także tam, gdzie przy mniejszej determinacji można było wygodnie schować się za regulatorem czy wiceministrem. Za kadencji ministra Trzaskowskiego nastąpiła poprawa komunikacji między ministerstwem, UKE i Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta („UOKiK”), czego wyrazem była choćby pogłębiona refleksja nad polityką zarządzania pasmem radiowym i odsunięcie ogłoszenia głośnej aukcji na pasmo 800 MHz do czasu sfinalizowania prac nad strategią Państwa w tym obszarze.

Wszyscy mamy świadomość, że aukcja to tylko jeden z otwartych i kontrowersyjnych tematów na długiej liście wyzwań telekomunikacyjnych. Przy tym wszystkim pamiętać należy, że obecnie urzędujący prezes UKE pozostaje mocnym kandydatem Polski w odbywających się zaledwie za kilka tygodni wyborach na stanowisko zastępcy sekretarza generalnego International Telecommunications Union. Wyzwaniem będzie, zatem konieczność zapewnienia ciągłości w ministerstwie, ale także w UKE.

Grono operatorów i przedsiębiorców jest świadome, że przy każdej zmianie przychodzi nam od nowa kształtować – w codziennej praktyce – nasze relacje z ministrem konstytucyjnym odpowiedzialnym za politykę państwa w sektorze telekomunikacyjnym i Prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Jest to proces, który wymaga dobrej komunikacji pomiędzy ministerstwem i UKE oraz czasu, którego ciągle nam wszystkim brakuje.

Najbliższe miesiące to czas na zapewnienie z poziomu ministerialnego gabinetu pieczy nad procesami legislacyjnymi, od których zależeć będzie przyszłość Polski cyfrowej. W szczególności chodzi o przygotowywane regulacje urbanistyczno-budowlane, które – w obecnym kształcie – stanowią niezrozumiały krok wstecz względem obowiązującej megaustawy udrażniającej inwestycje telekomunikacyjne.

Mamy nadzieję, że ministerstwo pod nowym kierownictwem będzie dalej rozwijało uruchomione płaszczyzny dialogu i porozumienia, co skróci do niezbędnego minimum czas potrzebny na zapoznanie się z pilnymi zadaniami resortu. Pozostaje nam życzyć nowemu ministrowi sukcesów, przede wszystkim w interesie milionów obecnych i potencjalnych polskich uczestników cyfrowego życia nowoczesnej Europy.

 

NASI CZŁONKOWIE